Topic: Jak powiedzieć mężowi, że ma problem, żeby zrozumiał?

Mój mąż CODZIENNIE po pracy pije piwo albo mocniejsze alkohole. Nie dużo, bo bardzo wczesnie musi wsiąść w samochód, więc ma jeszcze trochę rozumu, ale jest to regularne picie. Moim zdaniem, początek alkoholizmu, jego zdaniem relaks. Tylko ja myślę, że jakoś dużo udzi nie potrzebuje do relaksu po pracy procentów. Czy ja przesadzam, czy może będziemy mieli w przyszłości problem, jeśli tto zignoruję?

Re: Jak powiedzieć mężowi, że ma problem, żeby zrozumiał?

Nie, nie przesadzasz. Ja tak własnie zaczynałem. Twierdziłem, ze skoro mam kasę to nic się nie dzieje, nie doprowadzam do tego, ze przyjdzie komornik, bo rachunków nie zpałaciłem z powodu alkoholu. Doszło do tego, ze z czasem musiałem poddac się leczeniu alkoholizmu, żeby w ogóle utrzymać swoje życie. Trwało to kilka lat zanim do tego doszło, ale z czasem zobaczylem w jaki sposób.

Re: Jak powiedzieć mężowi, że ma problem, żeby zrozumiał?

Ja miałam problem z zauwazeniem u siebie problemu, bo piłam wino. Tak po prostu, kieliszek po pracy, do obiadu. Potem piłam również kiedy byłam sama, bo mąż ode mnie odszedł. Twierdziłam, ze należy mi się mała przyjemność, bo zostałam sama. Kieliszek zamienił się w butelkę, potem dwie. Na szczęście i bogu za to dziękuję, przyjaciółka znalazła mi ośrodek leczenia alkoholizmu, który nazywa się terapiaalkohol w Poznaniu. Mówię to, żebyś wiedziała gdzie ewentualnie zgłosic sie po pomoc.